|
Krucjata dotarła z Nowego Targu do Krakowa |
|
|
|
|
Wpisał: jantek_gall
|
|
02.05.2010. |
 W przeciągu tygodnia konna Krucjata dotarła z Nowego Targu do Krakowa.
Wyruszyliśmy z Nowego Targu gdzie w Kościele św Jadwigi zostały
poświęcone różańce szkaplerze oraz modlitewniki do rozdawania na
trasie. W tymże kościele miało miejsce również błogosławieństwo
uczestników na całą drogę Krucjaty.
Z kościoła Św Jadwigi przejechaliśmy
konno przez rynek w Nowym Targu do kościoła św Katarzyny gdzie nasza
pielgrzymka wzięła udział w uroczystościach pod Krzyżem Katyńskim. po
uroczystościach udaliśmy się w dalszą drogę przez Lasek Klikuszową i
Sieniawę do Raby Wyżnej. W rabie uczestnicząc we mszy św byliśmy
świadkami ciekawej sytuacji po przedstawieniu naszej misji i świadectwa
ludzie mieli łzy w oczach i to nie tylko kobiety. w Poniedziałek
udzieliliśmy wywiadów dla TVP oraz kilku innych ogólnopolskich mediów
niestety z “niewiadomych” przyczyn najistotniejsze elementy z nich
zostały wycięte pozostawiono tylko te które stwarzały chociażby
namiastkę sensacji. Kolejnym etapem naszej podróży było sanktuarium MB
opiekunki rodzin w Makowie Podhalańskim. stamtąd udaliśmy się do
Wadowic gdzie przyjęto nas iście po królewsku w sanktuarium św Józefa w
Klasztorze Karmelitów Bosych “na górce”w tym samym dniu nasza grupa
brała udział w nabożeństwie w bazylice wadowickiej gdzie po bardzo
dobitnym świadectwie zostaliśmy otoczeni przez wychodzących z kościoła
i prawie półgodziny spędziliśmy na dzieleniu się informacjami o
zagrożeniach wiary w europie i Polsce. Środa u Karmelitów jest dniem św
Józefa stąd w sanktuarium na wieczornej mszy św pełny kościół ludzi.
Wchodzimy głównym wejściem niosąc Krzyż Krucjaty oraz Relikwie po
komunii zwracamy się ze słowami na temat Krzyża i podjętej Krucjaty do
ludzi. Wywołuje to owację na stojąco. Kolejnym etapem podróży jest
Kalwaria Zebrzydowska tu z relikwiami zostaliśmy zaproszeni do
częściowo sparaliżowanej starszej kobiety wiara z jaką przyjęła
relikwie w moim odczuciu była w stanie ją uzdrowić. kolejnym etapem
naszej pielgrzymki był Kraków aby zdążyć na mszę weszliśmy do
pierwszego lepszego kościoła, początkowo nieufnie przyjęci przez
miejscowego proboszcza po mszy był całym sercem za Krucjatą i obiecywał
że rozpali ją po całym Krakowie.
Jutro Wawel Łagiewniki i sanktuarium w Mogile a gdzie dalej czas
pokaże. w ciągu tygodnia Krucjaty rozdaliśmy ok.6 000 różańców, ok.1000
szkaplerzy i kilkanaście tysięcy list z memorandum do podpisu.
|